Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kult. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kult. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 kwietnia 2012

Kult i mit cargo

 Najczęściej występuje na obszarze Melanezji oraz Nowej Gwinei, miejsce odnalazł również pośród Indian Ameryki Południowej – kult cargo, czyli kult ładunku towarowego przywożonego przez statki oraz samoloty z wiarą, iż jest to dar z niebios pod postacią dóbr materialnych, które zapewnią plemionom przewagę nad „białymi”.
Cargo Cult Runway by Tomoran
  Mit cargo to nic innego jak zmitologizowana rzeczywistość, która przeplata mitologię plemienną z realnymi faktami w celu wyjaśnienia aktualnego położenia danego plemienia.  Początki tego kultu datuje się na wiek XIX, jednak prawdziwej genezy należy się doszukiwać już w pierwszych kolonizacji Oceanii oraz Ameryki, kiedy biały człowiek ze swoimi statkami przybył na plemienne ziemie i je zdominował. Pośród Indian Shipibo-Conibo istnieje zanotowany mit z 1940 roku mówiący o przekonaniu danego plemienia, iż broń palna, łodzie motorowe oraz inne wynalazki białych ludzi są rzeczami zagrabionymi Inkom, którzy powracają do władzy. 
   Wiara w tego typu mity to próba zdobycia mocy białych ludzi, która z pewnością mieści się w przedmiotach przez nich używanych i przez to dająca białym przewagę nad Indianami. Ponadto mitowi cargo towarzyszy przekonanie, iż magiczne przedmioty, które obecnie używają biali, są rzeczami wytworzonymi przez bogów, przodków oraz bohaterów plemiennych i dlatego powinny wrócić do ich prawowitych właścicieli, czyli w tym przypadku Indian, którzy z powodu braku tych przedmiotów żyją w ubóstwie i poniewierce. Podobne wierzenia występują we wspomnianej na początku Melanezji tyle, że na tym obszarze lokalne plemiona budują pasy startowe oraz lądowiska dla samolotów i nabrzeża portowe dla statków z wiarą, iż w końcu zawiną do nich samoloty oraz statki ze swoimi ładunkami od bogów.
   Kult cargo i towarzyszące mu mity plemion zamieszkujących lasy tropikalne i sawanny, są wytworem nadziei tych ludów na lepszą przyszłość niż czasy obecnego wyzysku, śmierci oraz zagrabianiu plemiennych terytoriów przez białych.

   W trudnych sytuacjach każda zbiorowość ludzka szuka odpowiedzi na nurtujące ją pytania i problemy w mitach.



------------------------------------------------------------------
ŹRÓDŁA:
A. Posern-Zielińska, Utopia "cargo", mit zbawcy i nadzieja nowego kultu, za: W kręgu religii pozaeuropejskich, pod red. A. Mrozek-Dumanowskiej, Książka i Wiedza, Warszawa 1985

środa, 21 marca 2012

folk'n'roll cz.1


   Pojawienie się muzyki rockowej było pierwszym zjawiskiem w kulturze o zasięgu globalnym. Nikt nie ma wątpliwości, że muzyka ta narodziła się w Ameryce, a jej początków trzeba się już doszukiwać w amerykańskiej piosence ludowej, będącej kroniką amerykańskiego życia epoki – osiedlania się na nowych ziemiach, poznawanie nowego kontynentu, walka z nieznanymi jeszcze żywiołami, równość szans perspektywicznych wszystkich emigrantów. 
Voodoo Dance - Haiti 
Za najsłynniejszą postać pośród amerykańskiej piosenki ludowej, uchodzi dziś Woody Guthrie (1912-1963). Guthrie, krążąc po całym kraju wykorzystywał formy folkowe i talking bluesa zostając w pewnym sensie pierwszym pieśniarzem, który wykorzystał piosenkę, by poruszyć tematy polityczne. W jego piosenkach z wyprzedzeniem pojawiają się tematy, który staną się integralnym elementem filozofii ruchów młodzieżowych lat sześćdziesiątych (kontrkultura). Ameryka zawiera niemal wszystkie narodowości świata, stąd też bardzo widoczna jest w tamtejszej muzyce synkretyzacja różnych elementów kulturowych. Gino Castaldo pisząc o historii muzyki rockowej, zwraca szczególną uwagę na muzykę czarnoskórej społeczności, która dostarczyła jej wielu fundamentalnych kluczy, m.in. silną integrację pierwiastka psychicznego i cielesnego, fizyczność, przyjemność estetyczną, a także zbiorowe uczestnictwo. Odwołania w muzyce rockowej są pierwotnym dziedzictwem muzyki czarnej, od pieśni pracy w Ameryce Północnej, po magiczne rytmy Brazylii i haitańskie voodoo. Chociaż Murzyni w Ameryce ulegli akulturacji w środowisku, odziedziczyli z Afryki zupełnie inny sposób postrzegania muzyki, który bez problemu można odnaleźć w dwóch głównych nurtach ich kultury: laickim i religijnym, których to efektem będzie jazz – triumf momentów twórczych, blues – szczyt folkowej poezji, gospel – pogańska kontrabanda w chrześcijańskich kościołach. Najważniejszym jest jednak fakt odziedziczenia przez rock niektórych tych elementów, poprzez które udało mu się zbudować wyjątkową, rytualno-plemienną relację w odbiorze muzyki oraz w stosunkach pomiędzy wykonawcą a odbiorcą.
Bob Dylan
   Przełom lat 50’-60’ to czasy, w których nastąpił całkowity zwrot w stronę innego, bardzo ważnego nośnika kulturowego, jakim było słowo. W tej płaszczyźnie królował Bob Dylan (ur.1941), folkowy artysta, który włączył się w niewinne, dzikie początki rocka, by wynieść go na szczyty możliwości ekspresyjnych, fantom wolności, jaką w tamtych czasach ujrzano w rock’n’rollu. Jego folkowa poezja spotkała się z dziejowym ruchem na skalę globalną, jaką była kontrkultura, oraz z tym całym pokoleniem, które poszukiwało swoich nowych wieszczów. 
grupa hipisów z San Francisco
   Kontrkultura to spontaniczny ruch młodzieżowy powstały na przełomie tal 60’–70’ w Stanach Zjednoczonych oraz w Europie Zachodniej. Charakteryzowała się niezależnie powstającymi ruchami (np. ruch ekologiczny), z czasem przyjmując o wiele szerszy zasięg obejmujący wiele warstw społecznych. Głównym założeniem ideologii kontrkulturowej był powrót do tego co w człowieku naturalne, czyli do własnej cielesności i duchowości, a przede wszystkim głoszenie równości praw wszystkich ludzi na świecie. Odrzucono jakiekolwiek orientacje religijne kierując się raczej ku duchowej filozofii, jak np. buddyzm, taoizm, itp. Zainteresowano się również magią pierwotną i wszelkiego typu odpowiednikami rytuałów plemiennych, które miały zbliżyć do siebie daną społeczność. Również sam fakt zakładania różnego typu komun nawiązywał do tradycji plemiennych. To właśnie ten wielki przewrót w kulturze XX wieku przyczynił się do ewolucji w zakresie poszerzania horyzontów zainteresowań muzyków, szczególnie tych rockowych, którzy uwielbiali eksperymentowanie w doznaniach muzycznych.
CDN

--------------------------------------------------------------------------
Żródła:
Gino Castaldo, Ziemia Obiecana. Historia rocka 1954-1994, Kraków 1997
Aldona Jawłowska, „Kontrkultura”, [w:] Encyklopedia kultury polskiej XX wieku : pojęcia i problemy wiedzy o kulturze, pod red. A. Kłoskowskiej. Wrocław, 1991


Czytaj również:
FOLK'N'ROLL cz. II



niedziela, 18 marca 2012

Mondo cane

plakat pochodzi ze strony
www.wrongsideofheart.com


Śmierć ma różne oblicza, jedną z nich jest kultura, w której się wychowaliśmy. Takie właśnie oblicze ukazuje nam film Mondo cane włoskiego reżysera Gualtiero Jacopettiego. W filmie tym zostają nam przedstawione różne kultury świata i ich obyczaje, przede wszystkim związane ze śmiercią. Dla przykładu obserwujemy jak w Chinach rodzina zbiera się na ucztę i czeka, by zacząć biesiadowanie, a tymczasem w budynku obok umiera bliska im osoba, pozostawiona samej sobie, bezbronna i czekająca na śmierć. Rodzina tejże osoby nie może doczekać się ... stypy, dlatego też odprawiane są różne obrzędy, które rzekomo mają tę śmierć krewnego przyspieszyć. Film jednak nie ogranicza się do smutnych, okrutnych scen śmierci. Celem reżysera Mondo cane jest raczej zaszokowanie widza, zwrócenie mu uwagi, że na świecie, czasem tuż obok niego istnieje społeczeństwo, które praktykuje zachowania chwiejnie balansujące lub po prostu nie mieszczące się w pojęciu zachowania etycznego "ludzi cywilizowanych", są to na przykład dewiacje, zboczenia następnie nazywane sztuką. Innym przykładem sąsiadowania dwóch biegunów kulturowych jest kult cargo, czyli oddawanie hołdu i modlenie się ludów Pacyfiku do samolotów, które widzieli na niebie wierząc, że to ich przodkowie przybywają, by zaprowadzić na ziemi pokój i równość wszystkich ras ludzkich. W tym też celu ludy te budują na wzgórzach lądowiska, ale niestety "biali" zawsze przechwytują samoloty z ich przodkami...

Dokument powstał na początku lat 60tych XX wieku w dwóch odsłonach: Mondo cane oraz Mondo cane II. Cyklem tym G. Jacopetti zapoczątkował gatunek filmów, który nazwano mondo movies.

środa, 14 września 2011

Kościół Nowej Jerozolimy



    Kościół Nowej Jerozolimy został założony przez Emanuela Swedenborga (ur. 29.01.1688, zm. 29.03.1772), szweda, wybitnego fizyka i matematyka, chemika, prawnika, polityka, poetę, lingwistyka, astronoma, teozofa, który zdobył uznanie w świecie naukowym – został przyjęty w poczet członków Akademii Nauk w Uppsali. Syn biskupa luteriańskiego, który za młodu nie przejawiał podobnych do ojca upodobań, w jesieni swego życia, w wieku 57 lat Swedenborg zainteresował się religią. Ponadto nie założył on swego kościoła w wyniku filozoficznych przemyśleń, czy analizy ksiąg świętych, ale w wyniku kontaktów ze światem duchów. Emanuel żył w przekonaniu, iż objawienia, jakie doświadczał oraz głos boży, który przenikał do jego serca i umysłu były autentyczne. Stąd jego zapewnienia, iż pełnia wiedzy, jaką posiadł, była mu objawiona.
Zaczytując się w Biblii Swedenborg dostąpił łaski objawienia się Bóstwa, które wezwało go aby przywrócił chrześcijaństwo jego pierwotną czystość. Od tego czasu jeszcze wielokrotnie doświadczał on objawień oraz kontaktował się z istotami nadprzyrodzonymi: aniołami, demonami, duszami zmarłych. Wielokrotnie również odwiedzał pozamaterialne światy, w których widział „szczęśliwość rajską i katusze piekieł". Swedenborg uwierzył w swoje powołanie i od tego momentu resztę życia poświęcił na budowę przyszłego odnowionego Kościoła, który miał uzdrowić „zły świat”.
Pierwsze swedenborgowskie ugrupowanie religijne powstało w tym samym roku, co pierwsze objawienia, czyli w 1743 r. Zgrupowanie to przyjęło nazwę Nowej Jerozolimy, jednak przekształcenie go w odrębny Kościół nastąpiło w 1788 roku, czyli na kilkanaście lat po śmierci mistyka.
Swedenborg swoje objawienia oraz naukę spisał w swoich dziełach teologicznych. Najważniejsze z nich powstały w latach 1748-1771: „Ziemie Wszechświata”, „Sąd Ostateczny”, „Nowa Jerozolima i jej niebiańska doktryna”, „O Białym Koniu Apokalipsy”, „Niebo i Piekło”, „Doktryna Nowej Jerozolimy w stosunku do Pana, Pisma świętego, życia i wiary”, „Prawdziwa wiara chrześcijańska”, itd. W dziełach tych uznał, że jedynym źródłem poznania religijnego jest Biblia, a przede wszystkim ewangelie i Apokalipsa św. Jana.
W roku 1757 Swedenborg ma doświadczenie Sądu Ostatecznego. Twierdzi, ze go przeżył
i przewiduje nadejście kresu czasów na 19 czerwca 1770 roku, kiedy to Chrystus powtórnie przybędzie na ziemię nie w ciele, ale duchowo. Od tego dnia rozpocząć się miało Królestwo Boże, a wszystko co złe tak na ziemi, jak i w niebie miało zostać naprawione. Na koniec wszechświat miał wrócić do pierwotnej czystości i doskonałości. Wyznawcy kościoła Nowej Jerozolimy wierzyli, że wszechświat stanie się wtedy taki, jak Bóg zamyślił w chwili stwarzania. Według nich ów Sąd Ostateczny ma charakter duchowy. Jezus poprzez wcielenie stopił swoją Boskość ze swoim ludzkim pierwiastkiem. Wcielił się po to, by poznać całe ludzkie doświadczenia, także  pokus a przez to pokonać grzech. Jezus wskazuje człowiekowi drogę zbawienia. Drogą tą według Swedenborga ma być samodoskonalenie się człowieka w aspekcie moralnym. Aby doznać zbawienia człowiek musi dokonywać dobrych uczynków. Ponieważ  jednak człowiek nie jest zdolny uczynić tego bez Boga, czyny muszą być dokonywane w pełnej wierze w Boga i z przekonaniem, że są to czyny samego Boga dokonywane rękami człowieka. Człowiek może nawrócić się tylko w stanie absolutnej wolności wyboru i świadomości. Ponadto Swedenborg i jego zwolennicy wierzyli w jednego Boga, odrzucając naukę o Trójcy Świętej.
Zdaniem Swedenborga Ojciec przybrał osobiście ludzką postać i nie tylko w takim znaczeniu można o nim mówić jako o Synu, Duch Święty to mądrość i moc Przedwiecznego, a nie osoba. Tym twierdzeniem Swedenborg zerwał całkowicie z nauką luterańską, w doktrynie której się wychował. Odrzucił także dogmaty o usprawiedliwieniu przez wiarę, o grzechu pierworodnym, a tym samym o odkupieniu przez Chrystusa.
Swedenborg w swoich wizjach widział, jak świat, który jest jednym wielkim Kościołem pozbył się miłości bliźniego, nie było więc dalszego sensu w jego istnieniu. Tradycja chrześcijańska wskazywała na powtórne nadejście Chrystusa jako Najwyższego Sędziego Sądu Ostatecznego. Tymczasem Chrystus w czasie pierwszego przyjścia był Chrystusem łagodnym, miłosiernym, stroniącym od sądu a nakazującym miłość. Takim samym będzie przy powtórnym przyjściu. Oczekując surowego Sędziego nie praktykujemy miłości i przegapimy Chrystusa, gdy znów przyjdzie. Zadaniem Swedenborga objawionym mu przez Pana jest uświadomienie tego ludziom. Uznawał on tylko dwa sakramenty: chrzest wprowadzający do Kościoła, oraz Eucharystię, będącą konieczną do uzyskania raju. Śmierć nie stanowi kresu istnienia człowieka – odłączona od ciała dusza trwa nadal, zachowując samoświadomość, także wszystkie cechy charakteru, jakie miała za życia ziemskiego.
Sąd Ostateczny, który Swedenborg widział w swoich wizjach nie wykluczał spośród ludzi zbawionych ludzi nie będących chrześcijanami, ale pod warunkiem, że będą postępować dobrze.  Jego zdaniem nie osiągnęli go Luter, kalwin, oraz Melachton, ponieważ ich nauki były zgubne dla rodzaju ludzkiego, a zatem sprzeczne Bogu. Łaska Pana jest tak wielka, że dostępna jest dla najgłębszych czeluści piekielnych.
Według Swedenborga świat, do którego przechodzi dusza po śmierci, jest bardzo podobny do tego, który właśnie opuszcza, aż do tego stopnia że często dusza może się nie zorientować o tym, że już jej ciało nie żyje. Szczególnie doświadczają tego osoby ginące nagle, gwałtowną i nienaturalną śmiercią. Po śmierci dusza, aby dostać się do nieba lub piekła, musi najpierw przejść przez stan pośredni, czyli Świat Duchowy. W Świecie Duchowym dusza musi uporządkować swoje "prawdziwe uczucia". Istoty ludzkie składają się z dwóch głównych cech lub mocy: zamiaru i zdolności rozpoznawania, lub miłości i przyczyny. W Świecie Duchowym doświadczamy tego, kim jesteśmy i co myślimy naprawdę. 


Ugrupowanie religijne zorganizowanie przez Swedenborga rozwinęło się najpierw w Anglii, następnie Stanach Zjednoczonych, Szwecji, Francji, Niemczech oraz w Rosji. Swedenborgianizm, ugruntowany przez zwolenników Swedenborga, jest oparty na wierze w to, iż rzeczywiście doświadczył on wizji Sądu Ostatecznego i powtórnego nadejścia Boga. Postawy wyznania wykrystalizowały się ostatecznie w 1828 roku. Dziś wszystkich wyznawców nauki Swedenborga jest zaledwie dwadzieścia czy trzydzieści tysięcy.

Kościół Nowej Jerozolimy jest zaliczany do herezji, głównie ze względu spirytyzm, spirytualizm religijny i okultyzm, a także poprzez odrzucenie istnienia Trójcy Świętej.





ŹRÓDŁA:
  1. A. J. Sarwa, Herezjarchowie i schizmatycy, Poznań 1991
  2. „Emanuel Swedenborg”, 20.05.2009,
  3. „Swedenborgianie”, 20.05.2009,

sobota, 18 grudnia 2010

Coś o religii i jej początkach...

Animizm

Animizm jest zaliczany przez wielu badaczy do religii pierwotnych tj. wierzeń i praktyk o charakterze religijnym powstałych najwcześniej w toku rozwoju ludzkości. Czynności tego typu utrwalały w okresie prehistorycznym, a pozostałości po nich przetrwały w kulturach społeczeństw pierwotnych. Znajomość praktyk religii pierwotnych, w tym animizmu, daje wgląd w ewolucję znaczeń i wymiarów religijnych praktyk człowieka. Należy pamiętać, że niemal w każdym systemie religijnym, nawet współczesnym, pojawiają się elementy wierzeń pierwotnych, odwołujących się m.in. do zasady ożywienia przyrody, kultu przodków itp.

Definicja animizmu

Termin animizm został użyty po raz pierwszy na gruncie medycyny przez G. E. Stahla (1737) i oznaczał substancję życiową. Animizm to w religioznawstwie wiara w duszę i duchy; przypisywanie duszy ludziom, zwierzętom, roślinom, a nawet przedmiotom martwym. Jest to również teoria powstała w latach 70.XIX w. (E.B. Tylor), spopularyzowana przez ewolucjonistyczną szkołę w religioznawstwie, według której wiara w duchy jest niezbędnym minimum do powstania religii. Współcześnie animizm jest uważany za typowy składnik (oprócz fetyszyzmu, totemizmu, kultu przodków i in.) religii ludów niecywilizowanych (religie plemienne Azji, Afryki, Ameryki, Australii i Oceanii).
Teorie na temat powstania i znaczenia animizmu

Według zwolenników teorii animistycznej pierwszą formą religii był właśnie on.

Największym propagatorem tej teorii był E.B Tyrol. Jako jeden z najbardziej znanych ówczesnych badaczy, w swej dwutomowej pracy Primitive Culture. Researches into the Development of Mythology, Philosophy, Religion, Art and Custom (1871) oprócz podania pierwszej naukowej definicji kultury, zawarł szerokie i bogato dokumentowane materiałem dowodowym rozważania dotyczące genezy i etapów rozwoju religii. Wysnuł hipotezę na temat animizmu, który wyjaśniał jako „naukę o duszach, czyli istotach nadprzyrodzonych, w ogólności”. Miał się on dzielić na dwie kategorie: pierwsza miała dotyczyć dusz osobników istniejących po śmierci ich ciała, druga miała zajmować się duszami osób, które mogą przerodzić się w bóstwa. Tylor uważał animizm za formę religii naturalnej, ponieważ twierdził, że ten system wierzeń swoje początki wziął ze spontanicznej refleksji człowieka na temat jego miejsca i roli w świecie, które rodziły się na podstawie obserwacji takich zjawisk jak sen, marzenia, śmierć, a więc stany istnienia charakteryzujące się ambiwalencją, granicznością i niewytłumaczalnością. Z takich rozważań człowiek miał dojść do wiary w istnienie czegoś zasadniczo odmiennego od materialnych bytów, mianowicie do obecności w świecie pierwiastka niematerialnego, duszy i duchów właśnie. Tak więc dla zdobycia władzy nad światem człowiek musiał go najpierw jakoś zracjonalizować, a potem opanować umysłowo przez wytłumaczenie sobie jego dialektycznej bodowy i wzajemnych relacji pomiędzy bytami nie- i materialnymi. Co więcej wiara w trwanie duszy nawet po śmierci materialnej powłoki dawały człowiekowi nadzieję na lepszą przyszłość, nawet po odejściu z rzeczywistego świata.

Teorię konkurencyjną, co do znaczenia i genezy animizmu wysnuli badacze kręgu marksistowskiego. Uważali oni, że to głównie typ prowadzonej gospodarki o profilu zbieracko-łowieckim w organizacji rodowo-pleminnej spowodowały wykształcenie się wiary w duchowość świata. Chcieli oni traktować animizm bardziej jako system wiedzy ludów pierwotnych, niż jako system wierzeń. Animizm wyjaśniał ich zdaniem system społeczny panujący w danej grupie, jej profil gospodarczo-ekonomiczny, ukazując źródła bogactwa społeczności oraz ukazywał formy instytucjonalnego życia grupy. Najważniejszą funkcją animizmu było dostarczanie grupie praktycznych wskazówek, jak postępować, by żyło się dobrze. Animizm traktuje się więc tu całościowo, jako rodzaj światopoglądu wyznawanego przez daną grupę o określonej specyfice.

Główne założenia i wyznaczniki

Ze względu na treść doktryn religijnych religie świata dzieli się na te objawione (chrześcijaństwo, islam, judaizm); przejściowe (np. sikhowie); etyczne (np. hinduizm, konfucjanizm) czy politeistyczne, do których zalicza się właśnie animizm.

Etymologia nazwy animizmu wywodzona jest od łacińskiego terminu anima, który oznacza duszę, tchnienie. Jest to istota wszystkich wierzeń animistycznych, ponieważ ich głównym założeniem jest wiara w wszechobecność duchów i dusz zmarłych przodków w całej przyrodzie, a przez to i jej ożywieniu. Animiści przypisują duszę wszystkim elementom świata ożywionego jak i nieożywionego (w tym minerałom, kamieniom).

Animizm należy do religii niepiśmiennych, a co za tym idzie nie ma skodyfikowanych form kanonicznych, doktrynalnych, teologicznych. Przez fakt braku pisma, w wielu obszarach został on wyparty przez inne systemy religijne.

Fakt posiadania duszy i to, że wszystko w świecie ją ma są rudymentarnymi podstawami wierzeń animistów. Dusza wskazuje na to, że życie ma swój głęboki, ukryty sens, że każdy ma jakieś zadanie do wykonania, że nic nie jest bezcelowe. Dzięki duchowości świat przeniknięty jest rodzajem pozytywnej energii, która ma moc dokonywania zmian i przeobrażeń w nim. Uważa się, że znaczna część tabuicznych systemów zakazów i nakazów wywodzi się wprost z praktyk animistycznych.

W animizmie ważną funkcję i znaczenie przypisywano pośrednikom tzw. szamanom, którzy mieli moc wpływania i pośredniczenia pomiędzy światem rzeczywistym wyznawców tym duchowym.

Liczebność wyznawców i miejsca występowania praktyk animistycznych

Szacuje się, że praktyki animistyczne w czystej postaci po dzień dzisiejszy praktykuje i podtrzymuje około 100 milionów ludzi, a około 300 milionów łączy ten typ wierzeń z innymi systemami religijnymi. Animizm zajmuje zatem czwarte miejsce wśród religii światowych z największą liczbą wyznawców, wyprzedzając w tym miejscy nawet buddyzm.

Szacuje się, że wielkie skupiska wyznawców religii animistycznych znajdują się w Ameryce Łacińskiej, Afryce (ok. 80 mln.), Azji oraz Oceanii (ok. 20 mln.). Tamtejsza ludność, choć często ochrzczona w obrządku chrześcijańskim, w życiu prywatnym dalej kontynuuje praktyki animistyczne. Przez tą sytuację jest bardzo trudno ustalić faktyczną liczbę wyznawców tej religii. Inni uważają, że praktycznie cały świat jest przepełniony pozostałościami praktyk animistycznych, ponieważ już sama wiara w duchy, dusze i ich relacje i wpływ, jaki wywierają na świat istot żywych, jest wystarczającym warunkiem do stwierdzenia praktyk animistycznych. Tak więc można zasugerować tezę, że animizm jest na całym świecie w dalszym ciągu popularną formą wierzeń. Co więcej bardzo często przeżytki animizmu funkcjonują w niejawny sposób w największych religiach świta, nawet w chrześcijaństwie (np. obrzędy związane ze zmarłymi).